gry erotyczne blog erotyczny filmy erotyczne sexshop online anonse towarzyskie strona gwna forum erotyczne
Teraz jest 10 lut 2012, o 00:55

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Opwiadania różne
PostNapisane: 29 lis 2007, o 12:42 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
To było 9 lat temu. Miałem 19 lat. W pewną Niedzielę czytałem sobie książkę przy kompie. w sąsiednim pokoju do mojego starszego brata przyszły dwie napalone dziewczyny. Po chwili jedna z nich przyszła do mnie i zapytała się, czy może się dosiąść. Ja odpowiedziałem że jasne bo była ubrana sexy i miała wielki biust. zaczęliśmy wchodzić na różne stronki, kiedy przez przypadek wszedłem na moją ulubioną stronkę z pornolami. Ona nie chciała ,bym przełączał. Wtedy zaczęliśmy gadać o sprawach intymnych. I nie zauważyłem kiedy, ona zaczęła mnie masować w okolicach penisa. już lekko mi nabrzmiał i bylem podniecony, gdy ona zdjęła stanik i zacząłem ją lizać po zesztywniałych sutkach. Wtedy podniecenie ogarnęło ją bez reszty i cała się rozebrała. Przejąłem inicjatywę i zacząłem ją lizać po cipce. nie bałem się, że brat to usłyszy, gdyż z jego pokoju dochodziły takie same dźwięki jak z mojego. Kasia, bo tak miała na imię dziewczyna dostała chwilę później orgazmu i leżała bezwładnie na łóżku.
Ja natomiast zdjąłem spodnie i chciałem nałożyć kondom, gdy ona powiedziała:
-Marek, wejdź we mnie, zerżnij mnie bez kondomów!!
więc ja włożyłem w jej cipkę mojego 20-centymetrowego kutaska i zacząłem go rytmicznie wkładać coraz głębiej, gdy napotkałem opór. Ona była dziewicą! Krzyknęła:
-Zerżnij mnie kochany!!
Więc wtedy przełamałem się i zacząłem rżnąć ją na serio. Nagle poczułem, że opór ustał, a ona jęczała z bólu i rozkoszy. wtedy poczułem, że zaraz mi wytryśnie sperma i chciałem wyciągnąć kutasa, ale ona koniecznie chciała być zerżnięta ''Naprawdę''. więc strzeliłem jej spermą w cipkę i znowu dostała orgazmu. wtedy wyjąłem jej penisa z muszelki i ona za niego chwyciła i zaczęła go prawie pożerać!! Jakie ona miała głębokie gardło!! Nie utrzymałem się i wytrysnąłem jej spermą prosto do buzi a ona zaczęła ją łapczywie zlizywać. Chwilę później gdy ona się ubrała i ja się ubrałem, powiedziała
-do zobaczenia następnym razem, kotku...

Dzisiaj jestem mężem Kasi, zostałem nim 3 lata po naszym pierwszym spotkaniu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 12:43 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
Sąsiadka
Pracowałem w dobrze prosperującej firmie handlowej. Kupiłem 2 pokojowe mieszkanie w nowo wybudowanym bloku, które zacząłem powoli urządzać, kończyłem właśnie uzupełniać braki zostawione przez budowlańców. Nade mną było jeszcze puste mieszkanie. Po kilku dniach usłyszałem, że na górze ktoś wprowadza się. Siedząc w wannie zobaczyłem jak z sufitu zaczyna kapać woda. Szybko nałożyłem szlafrok i szybko poszedłem na górę, pukam i otwiera mi ładna kobieta w szlafroku której szybko wytłumaczyłem o co chodzi. Wpuściła mnie do mieszkania, wszedłem do łazienki, zajrzałem pod wannę i już widziałem fuszerkę. Zobaczyłem kątem oka jak sąsiadka stoi za mną, zacząłem jej tłumaczyć, dlaczego u mnie kapie woda, przykucnęła i zajrzała pod wannę. Popatrzyłem w jej stronę i zobaczyłem jak jej szlafrok rozchylił się a miedzy rozchylonymi nogami owłosioną cipkę. Musiałem mieć głupią minę „pan nie wygląda lepiej” powiedziała. Zdałem sobie sprawę z tego, że ja jestem też bez majtek. Szybko wstaliśmy, byliśmy zażenowani. Zaproponowałem, że pomogę usunąć usterkę, bo to jest również w moim interesie. Zgodziła się. Na drugi dzień kupiłem części, poszedłem na górę, naprawiając rozmawialiśmy o tym jak chcemy urządzić nasze mieszkania. Powiedziałem, że nie mam jeszcze kupionych firan, zaproponowała mi w tym pomóc, ja zaproponowałem pomoc przy wieszaniu ich u niej. Skończyłem naprawę „ ile płacę” zapytała. „Buziaka” powiedziałem i nastawiłem policzek. Pogłaskała mnie po nim „za drogo”. „No cóż, poczekam a procenty będą rosły” odpowiedziałem. Umówiliśmy się na sobotę, że kupimy i powiesimy firany. I tak się stało. Kupiliśmy karnisze, firany i wieszaliśmy u sąsiadki w pierwszej kolejności. Podzieliliśmy pracę, ja miałem umocować karnisze a Ona zawiesić firany. Nie miałem drabiny, wszystko robiłem z krzesła. Zawiesiłem karnisze i ona miała wieszać firany. Była w spódniczce, weszła na krzesło, zaczęła wieszać firanę. Podszedłem do niej „ potrzymam Ciebie żebyś nie upadła” powiedziałem, „dobrze” usłyszałem. Jej dupcia była na wysokości mojej głowy, położyłem ręce na jej udach i podtrzymywałem ją, pochyliła się i odsłoniła całą dupcię, na której miała czarne springi spod których wydostawały się jej kędziorki. Mój mały na ten widok drgnął, ona wieszała dalej, skończyła wieszać jedno firanę, przy drugiej sytuacja się powtórzyła dwukrotnie. Nie wiedziałem czy drażni się ze mną czy robi to nieświadomie. W pewnej chwili zachwiała się, żeby nie upadła podtrzymałem ją kładąc rękę na jej dupci pod spódnicą. W tym momencie szybko zeszła na podłogę, zaczerwieniła się. „Zaraz wrócę „ powiedziała i po chwili wróciła w spodniach. Dokończyliśmy wieszać u niej, poszliśmy do mnie, szło nam wszystko sprawnie. Zaproponowała, żebyśmy zjedli razem kolację. Wykąpałem się, wziąłem szampana i o umówionej porze zapukałem do jej drzwi. Ubrana była w spódniczkę i rozpinaną bluzkę. Po kolacji usiedliśmy na kanapie oglądając program telewizyjny. Nalałem szampana do kieliszków i zaproponowałem brudzia „ Urszula, Andrzej”, pocałunek nasz był znacznie, znacznie dłuższy niż wypada. Wypiliśmy do dna. Rozmawialiśmy o dzisiejszym dniu, gratulowałem jej dobrego smaku, wziąłem jej rękę w swoją, całowałem jej palce. Położyła głowę na moim ramieniu, bluzka rozchyliła się i odsłoniła jej biust. Głaskałem ją po włosach, karku, masowałem końcówkę jej ucha, przymknęła oczy, zaczęła się uśmiechać. Mały zaczął podnosić się i pęcznieć, zacząłem rozpinać jej bluzkę, położyła swoją dłoń na mojej i nic nie pozwoliła na dalsze rozpinanie. Wsunąłem rękę pod rozpiętą bluzkę i wodziłem palcami po jej brzuszku, wsuwałem palce pod nierozpiętą cześć. Zaczęła szybciej oddychać, położyła rękę na moje kolano i przesuwała nią powoli do góry. Rozpiąłem pozostałe guziki bluzki, miała czarny koronkowy biustonosz, wodziłem palcami po jej cycuszkach, czułem jak falują jej piersi. Palec jej przesunął się po wypukłości na moich spodniach, wyjęła koszulę ze spodni, włożyła pod nią rękę i gładziła mnie po brzuchu. Nasze podniecenie potęgowało się, zsunąłem rękę na jej udo, głaskałem delikatnie wewnętrzna ich część przesuwając dłoń coraz wyżej, rozchyliła nogi, włożyłem rękę wyżej. Miała na sobie majteczki, przez które masowałem jej wrota, czułem że są mokre. Masowałem je coraz intensywniej, coraz mocniej, Ula zaczęła ruszać biodrami, wsadziłem palca w majteczki, głaskałem jej mokrą szparkę. Nagle wstała, usiadła mi na udach siadając na swoich podkurczonych nogach, zaczęła całować mnie, usta nasze przyssały się do siebie. Położyłem ręce na jej pośladkach, masowałem je coraz mocniej, gniotłem je uciskałem, przyciągając ją coraz bliżej siebie. Oddechy mieliśmy coraz szybsze, podciągnąłem jej spódniczkę do góry. Mały był nadal w spodniach, oparłem go o majteczki zakrywające wejście do cipki i pocierałem jej wejście mocniej i szybciej. Poddała się temu rytmowi, całowaliśmy nasze szyje, „szybciej,…szybciej” szepnęła mi do ucha, jej głos drżał. Zaczęła napierać biodrami bardzo mocno na małego, czułem że zaraz wycieknę w majtki, mocniej dotykałem jej dupcię. Jej ciałem wstrząsnęły dreszcze, miała już orgazm. Przytuliła się do mnie i pocałowała mocno w usta, po chwili odsunęła się i ręką masowała małego, chciałem wsadzić rękę w jej majteczki ale mi nie pozwoliła. Poczułem jak mój mały trysnął spermą, położyliśmy obok siebie na kanapie i głaskaliśmy nasze ciała. Po kilku minutach zaproponowała żebyśmy się umyli. Zszedłem do mieszkania, wziąłem potrzebne rzeczy i wróciłem do niej. Poszła do łazienki, słyszałem szum wody. Wszedłem do łazienki, zaskoczona stała nago koło wanny, starała się zakryć ręką cipkę i biust, podszedłem do niej pocałowałem w usta „ nie zakrywaj pięknego ciała, umyję Ci plecy”. Patrzyłem jak myje się, gdy skończyła ubrała szlafrok i wyszła. Szybko umyłem się, nałożyłem dół piżamy i poszedłem za nią. Czekała na mnie, wsunąłem się pod kołdrę, była naga „zdejmij to” powiedziała wskazując spodnie. Nie trzeba mi było powtarzać, położyłem się obok „przytul się do mnie” szepnęła. Przysunąłem się do niej, zacząłem całować jej usta, głaskałem jej głowę, masowałem zewnętrzną cześć uszu, wykonując stałe, powolne ruchy. Delikatnie uciskałem płatki uszu, zwiedziłem okolice za uszami za pomocą swoich warg i języka, delikatnie wydychając powietrze. Po chwili moja ręka zawędrowała na jej piersi, dotykałem je kulistymi ruchami delikatnie, miękko, podniosłem na chwilę rękę, aby znowu kontynuować. „Całuj je” usłyszałem, usta całowały piersi od zewnątrz do środka. Dłoń położyłem na jej obrośniętym łonie, rozchyliła nogi dając mi swobodny dostęp do jamki, masowałem jej uda, zahaczałem palcami jej krocze. Oddech jej był coraz szybszy, położyła ręce na moich plecach i głaskała je. Mały mój stał już gotowy do działania. Po kilku minutach dotknąłem jej wejście do jamki, było zlane sokami, przesunąłem palec wyżej i poczułem pod palcem tą małą gałkę. Rozchyliła szerzej nogi, włożyłem palec w jamkę i delikatnie penetrowałem jej zakątki. Ciała nasze były spocone, sapaliśmy oboje, w powietrzu unosił się zapach pożądania, włożyłem w nią drugi palec, zaczęła mnie przyciągać mocniej do siebie. „Mocniej, …jeszcze mocniej” szeptała. „Wejdź we mnie, chcę tego,” położyłem się na niej, włożyłem małego w jej jaskinię która była zlana sokami aż chlupotało, wkładałem w nią i wyjmowałem, rytmicznie, coraz głębiej, zaczęła ruszać biodrami, wyjąłem małego do połowy „ nie wyjmuj, nie przerywaj,… szybciej,… mocniej, tak, tak”. Głos jej falował, zaczęła drapać mi plecy, założyła nogi na moje pośladki, wjechałem w nią do końca „ tak rób, tak, szybciej, no szybciej, och, och, juuuu”. Ciałem jej targnęły wstrząsy, nogi i ręce jej trzymały mnie w mocnym uścisku, cipka zalała się sokami, położyła ręce na moich pośladkach i zaczęła ruszać biodrami coraz szybciej. Jej podniecenie jeszcze nie opadło, uwolniłem się z jej objęć, dopadłem ustami jej cipki, lizałem jak oszalały „ co robisz, tak nie wolno, …, rób tak, mocniej całuj, wyżej,… ssij, och, oaauuu”. Szybko wszedłem w nią by po chwili trysnąć, ruszałem biodrami coraz wolniej, czułem jak jej paznokcie drapią moja skórę. „Leż tak na mnie, nie wyjmuj, chcę cię czuć” całowała mnie jak szalona. Po chwili leżeliśmy obok siebie, zastanawiałem się nad tym, co nas jeszcze czeka.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 16:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 14:51
Posty: 401
to moze ja jakas fantazje napisze:))

A mianowicie:
marzy mi sie goraca kampiel z jakas hot pania :))


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 16:25 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
ale troszke wiecej na ten temat prosimy ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 17:13 
Offline
VIP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2007, o 07:57
Posty: 83
No wlasnie dawaYY inspektorze!!!!!!!1


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 17:51 
Offline
VIP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lis 2007, o 21:39
Posty: 236
Inspektorze no ja bardzo chętnie dowiem się jakie są Twoje fantazje :roll: ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 17:53 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
A ja chcę wiedzieć jakie są jego fantazje i jakie już przygody przeżył :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opwiadania różne
PostNapisane: 29 lis 2007, o 22:26 
Offline
VIP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2007, o 07:57
Posty: 83
Dzika_kotQa napisał(a):
To było 9 lat temu. Miałem 19 lat. W pewną Niedzielę czytałem sobie książkę przy kompie. w sąsiednim pokoju do mojego starszego brata przyszły dwie napalone dziewczyny. Po chwili jedna z nich przyszła do mnie i zapytała się, czy może się dosiąść. Ja odpowiedziałem że jasne bo była ubrana sexy i miała wielki biust. zaczęliśmy wchodzić na różne stronki, kiedy przez przypadek wszedłem na moją ulubioną stronkę z pornolami. Ona nie chciała ,bym przełączał. Wtedy zaczęliśmy gadać o sprawach intymnych. I nie zauważyłem kiedy, ona zaczęła mnie masować w okolicach penisa. już lekko mi nabrzmiał i bylem podniecony, gdy ona zdjęła stanik i zacząłem ją lizać po zesztywniałych sutkach. Wtedy podniecenie ogarnęło ją bez reszty i cała się rozebrała. Przejąłem inicjatywę i zacząłem ją lizać po cipce. nie bałem się, że brat to usłyszy, gdyż z jego pokoju dochodziły takie same dźwięki jak z mojego. Kasia, bo tak miała na imię dziewczyna dostała chwilę później orgazmu i leżała bezwładnie na łóżku.
Ja natomiast zdjąłem spodnie i chciałem nałożyć kondom, gdy ona powiedziała:
-Marek, wejdź we mnie, zerżnij mnie bez kondomów!!
więc ja włożyłem w jej cipkę mojego 20-centymetrowego kutaska i zacząłem go rytmicznie wkładać coraz głębiej, gdy napotkałem opór. Ona była dziewicą! Krzyknęła:
-Zerżnij mnie kochany!!
Więc wtedy przełamałem się i zacząłem rżnąć ją na serio. Nagle poczułem, że opór ustał, a ona jęczała z bólu i rozkoszy. wtedy poczułem, że zaraz mi wytryśnie sperma i chciałem wyciągnąć kutasa, ale ona koniecznie chciała być zerżnięta ''Naprawdę''. więc strzeliłem jej spermą w cipkę i znowu dostała orgazmu. wtedy wyjąłem jej penisa z muszelki i ona za niego chwyciła i zaczęła go prawie pożerać!! Jakie ona miała głębokie gardło!! Nie utrzymałem się i wytrysnąłem jej spermą prosto do buzi a ona zaczęła ją łapczywie zlizywać. Chwilę później gdy ona się ubrała i ja się ubrałem, powiedziała
-do zobaczenia następnym razem, kotku...

Dzisiaj jestem mężem Kasi, zostałem nim 3 lata po naszym pierwszym spotkaniu.


Czyżby pisemko "Twój weekend" ?

Tam publikują takie zinfantylizowane erotyczne opowiaski :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 23:38 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
Nie, ja nie wchodzę na takie strony...a skąd to mam zostanie moją słodką tajemnicą ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2007, o 22:36 
Offline
Mistrz seksu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2007, o 21:39
Posty: 1544
Lokalizacja: Częstochowa/ Luton
Zdrada
Zaprowadziłam córkę rano do przedszkola i wróciłam do domu. Za godzinę miał przyjść do nas właściciel mieszkania by podpisać nową umowę najmu. Włączyłam ekspres do kawy i wskoczyłam pod prysznic. Stałam tam chwilkę. Po wyjściu zaczęłam nacierać ciało olejkami, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie bardzo wiedząc, kto to może być szybko ubrałam się w gruby szlafrok frotte i wyszłam zobaczyć przez wizjera, kto to. Za drzwiami stał młody mężczyzna, około 30 lat, hiszpański typ urody, czarne włosy, ciemna karnacja. Nie wiedząc czy otworzyć czy też udawać, że mnie nie ma po prostu spytałam przez drzwi:
-Kto tam??
Młody mężczyzna odpowiedział:
-Jestem synem pana Władka, niestety nie mógł przyjść, więc przysłał mnie z nową umową.
Zapominając, że jestem w szlafroku i z wielkim turbanem na głowie otworzyłam drzwi. Facet trochę się zmieszał gdy mnie zobaczył, ale szybko pokrył swoje zmieszanie dziwnym uśmieszkiem. Zaprosiłam go do środka, zaproponowałam mu coś do picia i poprosiłam by poczekał chwilkę aż się stosownie ubiorę. Poszłam do sypialni wytarłam swoje włosy, rozczesałam je i wyciągnęłam z szafy sukienkę. Długa kremowa, ciasno opinająca moje ciało zapinana na guziki z przodu z dwoma rozcięciami po bokach w tamtym momencie wydawała mi się najbardziej stosowna. Wyszłam z pokoju udałam się jeszcze do kuchni po kawę i wróciłam do swojego gościa. Gdy mnie zobaczył jeszcze raz na jego twarzy widać było zmieszanie, ale tym razem po nim w jego oczach było coś bardzo niepokojącego. Usiadłam więc na drugim końcu sofy i poprosiłam o nową umowę. Podał mi ją i zarazem przysunął się bliżej. Doleciał mnie zapach dobrej wody kolońskiej i czegoś jeszcze. Zatopiłam się w lekturze, gdy nagle poczułam jego dłoń na moim kolanie delikatnie sunącą w górę.
-Co pan robi? –zapytałam.
-Nie widać? –odpowiedział z kpiącym uśmiechem na twarzy.
-Widać –odpowiedziałam- ale tak po prostu pytałam żeby się upewnić. Czy mógłby pan zabrać swoją dłoń z mojej nogi?
Zabrał ją, przysunął się jeszcze bliżej, oparła się na sofie i zaczął malować esy-floresy ma moich plecach. Wodził palcem wzdłuż kręgosłupa aż po pośladki, tam z powrotem. Nie mogąc dłużej wytrzymać wstałam i przesiadłam się na fotel naprzeciwko i to była moja zguba. Wstał z sofy podszedł do mnie zabrał umowę z rąk, rzucił ja na stół i uklęknął na podłodze, brutalnie rozszerzył moje nogi i usadowił się między moimi udami. Próbowałam się wyszarpnąć. Na nic się do zdało, złapał moje nadgarstki jedną ręka a drugą zaczął wędrować od kostki przez łydkę w górę nogi.
-Proszę przestać!- powiedziałam.
-Przestać? –zapytał. –Ależ widzę, że się to pani podoba, wiem, że ma pani ochotę na seks ze mną, czuję panią, o tu!
Wtedy właśnie jego ręka zawędrowała do mojej cipeczki. Nie wiedzieć, dlaczego była ona mokra. Nawet nie zauważyłam, kiedy się spociła. Kiedy jego ręka zaczęła delikatnie muskać moją myszkę przestałam się szarpać, poddałam się. Usadowiłam się w fotelu wygodniej, szerzej rozwarłam swoje nogi. Zauważył mój gest pełnego poddania się. Uśmiechnął się łobuzerko a oczy obiecywały niezliczone rozkosze. Puścił moje ręce, ułożyłam je na oparciu fotela i od razu musiałam je na nim zacisnąć, kiedy jego trzy długie palce wbiły się we mnie.
-Boże, jakaś ty wąska –sapnął.-Tylko mi nie mów, że jesteś jeszcze dziewicą? –zażartował.
Odpowiedziałam mu tylko: -Musisz sam się przekonać!
Wyciągnął swoje palce z mojej szparki i oblizał najpierw jeden, później drugi, trzeci wsadził do moich ust: -Tak smakujesz przed, dla mnie bosko!
Dźwignął się i dosiadł moich ust swoimi ustami. Nie da się inaczej tego nazwać. Całowaliśmy się a on zgrabnie rozpinał moja sukienkę. Rozchylił ją na boki i wtedy zaczął wędrówkę w dół mojego ciała. Nie ominął żadnego zakamarka. Dłużej zabawił przy piersiach, które już wcześniej zaczęły sterczeć jak dwa bliźniacze wierzchołki górskie. Ugniatał je, kąsał, ssał, lizał. Wszystko to powodowało ze moja cipcia była zalana do granic możliwości. Kiedy jego usta dotarły do niej zaczęły spijać mój słodki nektar. Język czynił cuda cudeńka (jak w tym kawale). Oddech mi się rwał, ręce, które cały czas były na oparciu teraz nie bardzo wiedziały, co z sobą począć. Czy złapać go za głowę i przycisnąć mocniej do mojej cipeczki czy też tą głowę odepchnąć od niej? Siłą woli zmusiłam się by moje ręce pozostały tam gdzie były. Raz po raz zaciskały się tylko w pięści i prostowały. Mężczyzna dźwignął się nie spodziewanie, popatrzył na mnie spod zmrużonych powiek i zaczął się rozbierać. Przyglądając mu się zaczęłam delikatnie jedną ręką muskać swoje piersi a drugą pieściłam mój dzwoneczek. Mężczyzna miał piękne ciało, umięśnione, gładkie bez ani jednego włoska. Nawet jego maczuga, bo tylko tam można by nazwać jego penisa, była ogolona. W pierwszym momencie trochę się przestraszyłam jak ten olbrzym zmieści się w mojej małej dziureczce. Dojrzał to w moich oczach i powiedział: -Nie musisz się bać, zmieści się na pewno.
Pomyślałam sobie, że nawet jak na początku trochę zaboli to potem będzie wspaniale. Jedna z moich rąk błądziła dalej po mojej myszce, lecz po chwili dołączyła do niej jego ręka. Powtarzała moje ruchy. Kiedy wsadziłam swój palec do mojej mokrej dziureczki on zrobił to samo. Po chwili w mojej szparce były już jego dwa palce, gmerały w prawo i w lewo. Następnie trzy, później cztery. Kiedy ja wyciągnęłam swój palec on dorzucił piąty. Pięć długich palców posuwało moja cipcie. Czułam jak wchodzą głębiej i głębiej. Gdy spojrzałam w dół zobaczyłam że w mojej cipce zmieściła się cała dłoń, poza nią wystawał tylko przegub. Jak to możliwe pomyślałam? Jeszcze raz spojrzałam w dół, mężczyzna pomału zaczął wyciągać swoja dłoń z mojej dziurki, złapał z nią za swojego kutasa natarł go moimi sokami i wbił się w mnie. Wydawać by się mogło, że moja myszka była na tyle rozciągnięta, ale dla tego wielkoluda to i tak było za mało. Zaczął się poruszać najpierw powoli, delikatnie, później coraz szybciej i mocniej. Złapała mnie swoimi rękami za pośladki i pociągnął niżej. Moje nogi założył sobie na barki. Teraz to nie był jakiś tam seks. To było ostre dymanie. Jego wielkie jajka obijały się o moje pośladki. Po chwili zwolnił trochę tempo. Wydawało mi się, że będę mogła złapać trochę oddechu, ale moje nadzieje okazały się płonne. Jego ruchy może były i wolniejsze, ale za to dużo, dużo mocniejsze. Przyszło mi do głowy, że jak tak dalej pójdzie to przebije mnie na wylot tą swoją włócznią. Spuścił moje nogi na podłogę, wyszedł ze mnie i powiedział:
-Może masz ochotę mnie trochę po ujeżdżać?? Wstałam z fotela a on na nim usiadł, ja również wlazłam na fotel, usadowiłam się wygodnie na jego fiucie (miałam teraz wrażenie że wyjdzie mi przez moje gardło), objęłam go nogami w pasie i zaczęłam stępa. Po chwili przeszedł on w kłus, a później w galop. Na początku obejmowałam jego głowę rękoma, on całował moje ramiona, szyję. Odchyliłam się trochę i dopadł ustami moich piersi. Ssał, gryzł ciągnął. Odchyliłam się jeszcze bardziej, moje ciało wygięło się w łuk. Złapał moje cycuszki w swoje wielkie ręce i ugniatał jak ciasto. Wziął moje sutki, teraz wielkości winogrona, pomiędzy kciuka a palec wskazujący, ściskał, kręcił jakby były pokrętłami od radia. Nie czułam bólu tylko wszechogarniającą mnie przyjemność. Kiedy niespodziewanie puścił je, chciałam by robił tak jeszcze. Uchyliłam powieki, do tej pory nawet nie zauważyłam, że miałam je zamknięte. On zabierał się do zmiany pozycji.
-No kochana, teraz zerżnę cię tak że będziesz błagała mnie o jeszcze. Uśmiechnął się, wysadził z siodła, po czym sam wstał. Stanął za mną i pchnął mnie na fotel.
-Uklęknij na nim- rozkazał. Zrobiłam tak jak powiedział. Uklękłam na fotelu, dłonie położyłam na poręczach fotela a głowę położyłam na oparciu fotela. Zalotnie wypięłam swój tyłeczek i czekałam na jego olbrzyma by znów się we mnie za nużył. Zrobił to tak szybko i z taką siła, że myślałam, iż ktoś rozrywa mnie na pół. Pierwszy ból i szok minął tak szybko jak się pojawił. Zwalniał i zwiększał tempo. Wbijał się w moją cipkę raz bardzo głęboko to znowu wsadzał w nią tylko swoją główkę. Do swojego repertuary rżnięcia mnie dołączył klapsy. Byłam już na skraju szaleństwa, gdy nagle powiedział:
-Lubisz być rżnięta od tyłu, co?? Lubisz dziwko kiedy facet wbija się w twoją cipę swoją pałą do końca?? Lubisz, kiedy jego kasztany uderzają o twój dzwoneczek?? Lubisz, kiedy daje ci razy w twój tyłeczek?? No powiedz dziwko lubisz się pieprzyć??
Niestety nie dane mi było odpowiedzieć, jego słowa przepełniły kielich rozkoszy i zabrała mnie fala orgazmu. Na chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością. Ocknęłam się, kiedy poczułam, że jego penis opuszcza moją dziurkę, po chwili poczułam gorącą spermę na swoich pośladkach. Czułam jak ścieka w dół. Nie byłam jednak zdolna się ruszyć. Mężczyzna klęknął na podłodze i zaczął lizać moją myszkę, były to teraz delikatne muśnięcia, kojące. Oprócz języka w mojej norce znalazły się jego trzy palce, znowu gmerały w prawo i lewo. Po chwili jednak mężczyzna wstał, obszedł fotel. Oblizał jeden palec, potem drugi, trzeci wsadził w moje usta.
-Tak smakujesz po, nektar bogów. –powiedział. Pocałował delikatnie i poszedł do łazienki. Przyszedł zaraz z jakimś lekko zwilżonym ręcznikiem. Wytarł mnie do czysta i pomógł wstać. Nawet się nie ubierając wzięłam papiery, długopis i szybko podpisałam, kiedy on się ubierał. Nie mogłam na niego zerknąć, bo wiedziałam, że będę wtedy zgubiona. Tak jak powiedział, zerżnął mnie tak że byłabym wstanie błagać go o jeszcze. Zostawiłam, więc podpisane papiery na stole, wzięłam sukienkę do ręki i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że wychodzi i zamyka drzwi. Siedziałam w łazience kilka minut, musiałam ochłonąć. Ubrałam się wreszcie i poszłam dopić swoją kawę. Mam tylko jedną nadzieję, że moi życzliwi sąsiedzi nie doniosą mojemu mężowi, że był u mnie jakiś mężczyzna i trochę u nas zabawił.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Oooo! Tego tematu szukałem :)
PostNapisane: 14 lut 2008, o 18:41 
Offline
Króliczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 17:53
Posty: 17
no to lecimy :-D

Zawieszeni w białej ciszy … oboje nadzy i zupełnie sami … odcięci całkowicie od świata zewnętrznego, nic nie rozprasza ich uwagi, skoncentrowanej jedynie na tej drugiej osobie … oba ciała badane wzrokiem, pożerane wręcz zachłannie … drżące oddechy, szybkie bicie serca, lekko rozchylone usta, płonące pożądaniem oczy … delikatny dotyk, pieszczota jak muśnięcie wiatru na rozpalonej skórze, kojąca a jednocześnie budząca gorączkę … zbliżają się do siebie na grubość cienia, błądząc wciąż wzrokiem, spostrzegając coraz więcej ukrytych do tej pory szczegółów, do całości obrazu dołączając zapach tego ciała obok … słodki zapach, przy zamkniętych oczach oddziaływujący silnie na wyobraźnię, budzący dziwne obrazy. Splatające się oddechy, kolejne dotknięcie, tym razem dłuższe, bardziej stanowcze, niosące zapowiedź, budzące drżenie i zwiększające jedynie rozpalenie ciał … stykające się wargi, początkowo delikatnie, niepewnie, później o wiele mocniej, niemalże zachłannie, oddech wstrzymany, zamknięte oczy, błądzące dłonie gładzące jedwab jej skóry … plecy, pośladki, brzuch, piersi … palce wplecione w jej włosy, głowa odgięta do tyłu, skóra jej szyi … ciepła, delikatnie pachnąca … usta zaczynają wędrować niżej, teraz do badania dołącza się język, smakując ją, delikatnie schładza wąską ścieżkę od szyi w dół … zagłębienie między obojczykami, ramiona … ręce sunące po jej udach i pośladkach, wędrujące na plecy i brzuch, muskające wzgórza piersi z twardymi punktami brodawek … teraz usta błądzące po tych wspaniałych, miękkich i delikatnych krągłościach, język w dolinie między nimi … znowu dotyka jej ud, pośladków brzucha, czasem dłonie zawędrują w pobliże punktu między jej nogami, delikatnie mierzwiąc rosnące tam jedwabiste włoski … usta i język schodzą coraz niżej, wędrując na brzuch, bawiąc się pępkiem, ręce zaś wędrują śmiało wyżej, drażniąc i pobudzając jej piersi, które zaczynają falować mocniej wraz z przyspieszonym oddechem … i znów wędrują wzdłuż boków i pleców na twardą krągłość pośladków, delikatnie, opuszkami jedynie drażniąc skórę … nagle mocno przyciąga ją do swej twarzy, zagłębiając się językiem w kępkę włosów na jej łonie, pomiędzy nabrzmiałe już wargi, smakując ją, czując wilgoć i ciepło … z jej ust wyrywa się cichy, przeciągły jęk … palce kurczowo zaciskają się na jego włosach, przysuwając jego twarz jeszcze bliżej i głębiej … on sięga mocno swoim językiem raz po raz do jej wnętrza, czując jej wilgoć na swojej twarzy, delikatnie, samym koniuszkiem drażniąc od czasu do czasu brzegi warg i kryjący się między nimi różowy punkcik … wtedy ona wygina swe ciało w łuk i wzdycha głęboko … uda zarzucone na jego ramiona naprężają się, oddech staje się coraz szybszy … wtedy on delikatnym lecz stanowczym ruchem wsuwa w nią palec … jeden, wskazujący, penetrując powoli jej gorące i mokre wnętrze … każdy posuwisty ruch wywołuje jej drgnięcie i jęk … wtedy wsuwa w nią drugi palec i zaczyna mocniej drażnić ją w środku, ruchy stają się szybsze, stanowcze, nie ma w nich już tej poprzedniej delikatności … ona zaczyna drżeć, zagryza wargi, zaciska palce, zamyka oczy … jej piersi rytmicznie poskakują w takt nadawany poszczególnymi pchnięciami palców błądzących w jej wnętrzu … nagle z jej gardła wyrywa się krótki krzyk, zaciśnięte do tej pory oczy otwierają się szeroko, zaciska uda na jego ręku, paznokciami znaczy skórę pleców … spazm, drugi, skurcze przebiegają przez jej ciało, wstrzymany oddech, chwila ciszy … potem rozluźnienie i spokój … teraz z kolei jej ręce powoli zaczynają błądzić po jego ciele … plecy, tors, wsuwa palce we włosy na jego głowie, całując go gwałtownie, wsuwając język w jego usta … oddechy znów stają się szybsze, jej dłonie niecierpliwie zsuwają się w dół, chwytając sztywnego od dawna członka … masując go nadal całuje go, po czym jednym stanowczym ruchem schyla się, biorąc go w usta … jej język jest ciepły, wędruje wzdłuż całej jego długości, drażni jego żołądź, która nabrzmiewa … wsuwa go sobie jak najgłębiej potrafi do ust, ssąc i masując go gwałtownie, paznokciami drażniąc jego naprężone pośladki … jej wilgotne wargi przesuwają się w tą i powrotem, aż zaczyna on mruczeć z rozkoszy … ruchy stają się co raz mocniejsze, bierze go w siebie co raz głębiej, do zabawy dołączają się ręce, masując go szybko i mocno … kiedy czuje, że zbliża się koniec odsuwa się nieco, masując go nadal … i nagle on cały się spręża, a na jej piersi tryska gorący strumień … trzy krótkie uderzenia ciepła … i znów trwają zawieszeni w białej ciszy, wpatrując się w siebie zachłannie …


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lut 2008, o 18:42 
Offline
Króliczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 17:53
Posty: 17
Szła szybkim krokiem przez ciemny zaułek gdzieś na Starówce. Obcasy stukały o bruk, a ich dźwięk usiłował zagłuszyć szum deszczu, rozbijającego się na chodniku. Była na siebie zła, bo zostawiła parasolkę w autobusie. Od kilku dni w ogóle była jakoś dziwnie rozkojarzona. Mokre włosy opadały na jej twarz, czuła, że nawet jej bielizna staje się wilgotna. Makijaż zmył się już dawno. Nagle usłyszała za nią ciężkie kroki. Obejrzała się i zobaczyła, że idzie za nią jakiś facet. Otwarty parasol osłaniał go przed padającymi kroplami. Palił papierosa. Odwróciła się i przyspieszyła kroku. To był błąd. Obcas pośliznął się na mokrym bruku i upadła na chodnik. Usłyszała, że facet zaczął biec i nagle poczuła, że stoi tuż koło niej.
- O rany, nic się pani nie stało? Wyglądało to dość groźnie.
- Nie, potłukłam sobie tylko kolano. No i jak widzę złamałam obcas. Super. Fantastyczne zakończenie dnia.
- Och, proszę się nie przejmować, przecież to tylko obcas. Zaniesie pani but do szewca i będzie jak nowy. Daleko pani idzie? Odprowadzę panią, przynajmniej skorzysta pani z mojego parasola.
- Dziękuję, nie trzeba – odpowiedziała szybko. Chyba za szybko, bo facet spojrzała nią dziwnie.
- No trudno. W takim razie życzę spokojnego wieczoru i proszę na siebie uważać.
Głupia jestem, pomyślała. Facet proponował mi tylko, że pomoże mi dojść do domu. A kolano rzeczywiście mocno mnie boli.
- Proszę pana! Chwileczkę! Proszę mi wybaczyć, zdenerwowałam się nieco … oczywiście, że chętnie przyjmę pańską pomoc. Mieszkam kawałek stąd, nad piekarnią.
- Ach, to jak dla mnie po drodze. Proszę wziąć mnie pod ramię, wtedy oboje zmieścimy się pod parasolem.
Ujęła go za ramię. Czuła, że pod cienkim materiałem koszuli prężą się jego mięśnie. Zdziwiła się nieco, bo na pierwszy rzut ok. gość wyglądał raczej na grubego niż umięśnionego. Szli powoli, a ona co chwilę krzywiła się gdy kolano odzywało się przejmującym bólem.
- Od dawna pani tu mieszka?
- Słucham? A, nie, od kilku tygodni.
- I jak się pani podoba okolica?
- Och, bardzo. Cisza, spokój. Mili ludzie.
- Taa, to prawda. Jeszcze tu można znaleźć taką starą, prawdziwą Warszawę. Niby centrum miasta, a jakby troszkę inna epoka.
- To prawda.
- A można wiedzieć czym pani się zajmuje?
- Och … no cóż, powiedzmy, że aranżacją wnętrz.
- O proszę. Ustawianie mebelków, kolory na ścianach i tym podobne?
- Haha, dokładnie tak! Zaczynam właściwie dopiero, niedawno dostałam pracę w jednym z biur projektowych. To mieszkanie należało do mojej dalekiej krewnej, ale że ona była całkiem samotna, a mnie nawet lubiła, to zapisała je na mnie. Zmarła jakieś dwa lata temu.
- Och, przykro mi to słyszeć.
Szli dalej w milczeniu, deszcz przybrał na intensywności i głośno stukał o rozpięty materiał parasola. Nagle z bramy wychynął jakiś facet, ubrany w dres i spodnie od dresu.
- Wyskakuj frajerze z kasy! Ale już, bo ci przypierdolę! – krzyknął
Zamarła przerażona. W dłoni tego człowieka widziała nóż. Mężczyzna z parasolem uniósł rękę w uspokajającym geście.
- Spokojnie, portfel mam w tylnej kieszeni.
Sięgnął do tyłu i błyskawicznym ruchem wyszarpnął zza paska teleskopowo rozsuwaną pałkę, która z głośnym dźwiękiem uderzyła dresiarza w nadgarstek. Nóż wypadł z odrętwiałej dłoni i w tej samej chwili drugie uderzenie spadło na głowę napastnika, który padł na ziemię jak worek kartofli.
- O boże, o boże … - powtarzała drżąc z przerażenia
- Spokojnie, już po wszystkim. Nie był sam, ale słyszałem, że ten drugi uciekł w bramę. Chodźmy stąd szybko, bo może wrócić z kolegami. Cholerna hołota, gdzie się podział kodeks, przecież to nie do pomyślenia, żeby ktoś kroił swojaków.
Odeszli stamtąd szybko.
- Boże, jak się cieszę, że pana spotkałam, Gdyby nie pan, to przecież szłam bym sama … Nawet nie chcę myśleć jak by się to skończyło!
Zaczęła drżeć niepowstrzymanie, a po jej policzkach popłynęły łzy.
- Już, już, spokojnie, proszę się nie denerwować. Stało się i na szczęście zakończyło bez większych kłopotów.
- Przecież on mógł mnie zgwałcić!
- Ale nie zrobił tego, więc nie ma się czym przejmować. No, już. Cicho. Zaraz będziemy u pani w domu.
- Przepraszam, zdenerwowałam się …
- To zrozumiałe. Sam lekko zdębiałem na widok tego noża. Dobrze, że zawsze noszę ze sobą tą zabawkę. Skuteczna jak diabli.
- To prawda, nie wiedziałam, że można powalić kogoś jednym ciosem.
- A no okazuje się że można – odpowiedział z uśmiechem – To chyba już tu, prawda?
- O, tak, rzeczywiście. Dziękuję panu bardzo za wszystko. Naprawdę cieszę się z tego spotkania.
- Ja też. Dobrej nocy. I proszę uważać na schodach.
Ukłonił się jej i odszedł. Widziała jak znika w bramie jakieś sto metrów dalej. Potem poszła na górę, wzięła prysznic i położyła się spać.
W nocy rozszalała się burza, obudził ją głośny trzask pioruna. Usiadła przerażona na łóżku, ale po chwili uspokoiła się. To tylko burza, pomyślała. Podeszła do uchylonego okna, aby je zamknąć i zauważyła, że jej obrońca znów szedł ulicą. Krył się pod parasolem, ale poznała jego koszulę. Co on robi? Przecież jest 2 nad ranem. Dziwne. Patrzyła wciąż na niego, jak spacerował w strugach deszczu. Jego buty rozchlapywały kałuże. To jakiś dziwak, pomyślała, ale z drugiej strony uratował mi dziś tyłek. Inaczej ten dresiarz z pewnością by mnie zaciągnął w tą bramę i zgwałcił. A kto wie czy i nie zadźgał potem, żeby się pozbyć świadka. Ze zdziwieniem zauważyła, że jej piersi tężeją a między nogami pojawiło się mrowienie. Boże, podnieca mnie myśl o tym, że mógł mnie zgwałcić jakiś menel? Jestem chora … idę spać.
Położyła się i zasnęła szybko. Zaczęła śnić o tym, że idzie tak jak dziś ciemną, zalaną deszczem uliczką i nagle z jednej bram wyłania się jakaś ciemna postać i wciąga ją w mrok. Dłoń zatkała jej usta, a druga ręka brutalnie ścisnęła za pierś. Chciał krzyczeć, ale nie była w stanie wydobyć siebie nawet najmniejszego dźwięku. Czuła wyraźnie zapach tej osoby, zapach męskiego ciała. Przerażona miotała się w jego uścisku, ale był niewiarygodnie silny. Ciągnął ją przez mrok. W końcu dotarli na zarośnięte podwórko.
- Jeśli się odezwiesz to cię zabiję kurwo! – warknął jej do ucha.
Nagle rozerwał przód jej bluzki, odsłaniając stanik. Po chwili i on został z niej brutalnie zdjęty, po tym jak rozciął go nożem. Teraz na jej piersi padały ciężkie krople deszczu. Sutki stwardniały od chłodu. Zaczął je gwałtownie ściskać, drażniąc sutki palcami. Chciała krzyknąć, ale przypomniała sobie jego groźbę, zacisnęła więc zęby. Nagle błyskawica rozjaśniła mrok podwórka i ujrzała, że napastnik to jej dzisiejszy mężczyzna z parasolem. Tym razem jednak miał na sobie jakieś łachy a na twarzy dwudniowy zarost. Jego stwardniałe dłonie miętosiły delikatną skórę jej piersi, a język co i raz zlizywał krople deszczu zbierające się na sterczących sutkach. Nagle sięgnął do zamka jej spodni. Jedno szybkie pociągnięcie ostrym jak brzytwa nożem wystarczyło, żeby rozciąć materiał. Poczuła przy tym, że ostrze zarysowało jej skórę. Rzucił ją na ziemię i ściągnął z niej spodnie i majtki. Usiłowała zasłonić łono rękami, ale on spoliczkował ją i oderwał jej ręce od prawie gładkiego wzgórka. Szarpnął ją za włosy, każąc klęknąć przed sobą. Ujrzała, że jego wielki penis sterczy tuż przed jej oczami, czerwony i żylasty. Wyraźnie czuła jego ostry zapach, który mimowolnie ją podniecił.
- Ssij, ale wiedz, że jeśli poczuję twoje zęby, to poderżnę ci gardło.
Drżąc z przerażenia ale i z podniecenia wzięła jego kutasa do ust. Był gorący i słony. Czuła wyraźnie pulsowanie krwi w jego wnętrzu. Zaczęła ssać ogromną żołądź i czuła jak pęcznieje w jej ustach. Poczuła też, że między jej nogami zaczyna gromadzić się wilgoć i to wcale nie był deszcz. Dotknęła swojej cipki i poczuła, że jest otwarta, mokra i gorąca. Wsadziła więc w nią dwa palce i zaczęła robić sobie palcówkę, ssąc jednocześnie kutasa temu gościowi. Ciągnęła mu druta najlepiej jak tylko potrafiła. Drażniła językiem szparkę na jego czubku, wsadzała sobie do gardła tak głęboko jak tylko mogła, masowała sztywną pałę, czując jak jego naskórek przesuwa się po tkwiącej w ustach żołędzi. I jednocześnie masowała się po cipce, czując jak nabrzmiała łechtaczka wysuwa się spomiędzy mokrych warg.
Z warknięciem kazał jej odwrócić się tyłem i wypiąć się. Poczuła jak jego kutas brutalnie wbił się w jej cipkę. Sprawiło jej to tak ogromną przyjemność, że mimo woli głośną jęknęła. Zaczęła szybko poruszać się w jego rytmie, wysuwając się na jego pchnięcia, chciała, żeby wbijał się jak najgłębiej. Czuła praktycznie każdą żyłkę na jego fiucie, jak rozpycha jej mokrą szparkę. Czuła też jak jego jaja obijają się o jej wzgórek. Chciała go mieć w sobie jak najdłużej. Każde jego wejście odczuwała jak wybuch wulkanu, który rozdzierał jej ciało. Drżała z podniecenia a z jej ust wydobywały się jęki rozkoszy. Jej cipka była tak szeroko otwarta, że miała wrażenie, że za chwile wejdzie w nią cały, łącznie z jajami. Dymał ją teraz szybko i mocno, tak że co chwila zapierało jej dech, gdy ten ogromny kutas rozpychał jej wnętrze, rozciągając najdalszą jej ściankę. Czuła zbliżający się orgazm, który narastał jak fala. Kiedy poczuła że tężeje a z jego fiuta wlewa się w nią niesamowicie gorąca sperma dotarła na szczyt, spinając wszystkie mięśnie i krzycząc głośno.
Poczuła że wychodzi z niej, a potem usłyszała, że oddala się i odchodzi. Leżała naga na deszczu a jej ciałem wciąż targały spazmy …
Obudziła się nagle. Boże, co za sen … pomyślała. Ale gdy dotknęła swojej cipki poczuła jaka jest nabrzmiała i mokra. Jezu, ale ze mnie dziwka … kręci mnie jak gwałci mnie jakiś obleśny … zaraz, przecież to był on w tym śnie. Co nie zmienia faktu, że powinnam się leczyć.
Wstała szybko, widząc która jest godzina i po krótkiej chwili wychodziła już do pracy. Idąc po schodach myślała – A może dziś złamię drugi obcas?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lut 2008, o 18:43 
Offline
Króliczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 17:53
Posty: 17
Szła szybkim krokiem przez ciemny zaułek gdzieś na Starówce. Obcasy stukały o bruk, a ich dźwięk usiłował zagłuszyć szum deszczu, rozbijającego się na chodniku. Była na siebie zła, bo zostawiła parasolkę w autobusie. Od kilku dni w ogóle była jakoś dziwnie rozkojarzona. Mokre włosy opadały na jej twarz, czuła, że nawet jej bielizna staje się wilgotna. Makijaż zmył się już dawno. Nagle usłyszała za nią ciężkie kroki. Obejrzała się i zobaczyła, że idzie za nią jakiś facet. Otwarty parasol osłaniał go przed padającymi kroplami. Palił papierosa. Odwróciła się i przyspieszyła kroku. To był błąd. Obcas pośliznął się na mokrym bruku i upadła na chodnik. Usłyszała, że facet zaczął biec i nagle poczuła, że stoi tuż koło niej.
- O rany, nic się pani nie stało? Wyglądało to dość groźnie.
- Nie, potłukłam sobie tylko kolano. No i jak widzę złamałam obcas. Super. Fantastyczne zakończenie dnia.
- Och, proszę się nie przejmować, przecież to tylko obcas. Zaniesie pani but do szewca i będzie jak nowy. Daleko pani idzie? Odprowadzę panią, przynajmniej skorzysta pani z mojego parasola.
- Dziękuję, nie trzeba – odpowiedziała szybko. Chyba za szybko, bo facet spojrzała nią dziwnie.
- No trudno. W takim razie życzę spokojnego wieczoru i proszę na siebie uważać.
Głupia jestem, pomyślała. Facet proponował mi tylko, że pomoże mi dojść do domu. A kolano rzeczywiście mocno mnie boli.
- Proszę pana! Chwileczkę! Proszę mi wybaczyć, zdenerwowałam się nieco … oczywiście, że chętnie przyjmę pańską pomoc. Mieszkam kawałek stąd, nad piekarnią.
- Ach, to jak dla mnie po drodze. Proszę wziąć mnie pod ramię, wtedy oboje zmieścimy się pod parasolem.
Ujęła go za ramię. Czuła, że pod cienkim materiałem koszuli prężą się jego mięśnie. Zdziwiła się nieco, bo na pierwszy rzut ok. gość wyglądał raczej na grubego niż umięśnionego. Szli powoli, a ona co chwilę krzywiła się gdy kolano odzywało się przejmującym bólem.
- Od dawna pani tu mieszka?
- Słucham? A, nie, od kilku tygodni.
- I jak się pani podoba okolica?
- Och, bardzo. Cisza, spokój. Mili ludzie.
- Taa, to prawda. Jeszcze tu można znaleźć taką starą, prawdziwą Warszawę. Niby centrum miasta, a jakby troszkę inna epoka.
- To prawda.
- A można wiedzieć czym pani się zajmuje?
- Och … no cóż, powiedzmy, że aranżacją wnętrz.
- O proszę. Ustawianie mebelków, kolory na ścianach i tym podobne?
- Haha, dokładnie tak! Zaczynam właściwie dopiero, niedawno dostałam pracę w jednym z biur projektowych. To mieszkanie należało do mojej dalekiej krewnej, ale że ona była całkiem samotna, a mnie nawet lubiła, to zapisała je na mnie. Zmarła jakieś dwa lata temu.
- Och, przykro mi to słyszeć.
Szli dalej w milczeniu, deszcz przybrał na intensywności i głośno stukał o rozpięty materiał parasola. Nagle z bramy wychynął jakiś facet, ubrany w dres i spodnie od dresu.
- Wyskakuj frajerze z kasy! Ale już, bo ci przypierdolę! – krzyknął
Zamarła przerażona. W dłoni tego człowieka widziała nóż. Mężczyzna z parasolem uniósł rękę w uspokajającym geście.
- Spokojnie, portfel mam w tylnej kieszeni.
Sięgnął do tyłu i błyskawicznym ruchem wyszarpnął zza paska teleskopowo rozsuwaną pałkę, która z głośnym dźwiękiem uderzyła dresiarza w nadgarstek. Nóż wypadł z odrętwiałej dłoni i w tej samej chwili drugie uderzenie spadło na głowę napastnika, który padł na ziemię jak worek kartofli.
- O boże, o boże … - powtarzała drżąc z przerażenia
- Spokojnie, już po wszystkim. Nie był sam, ale słyszałem, że ten drugi uciekł w bramę. Chodźmy stąd szybko, bo może wrócić z kolegami. Cholerna hołota, gdzie się podział kodeks, przecież to nie do pomyślenia, żeby ktoś kroił swojaków.
Odeszli stamtąd szybko.
- Boże, jak się cieszę, że pana spotkałam, Gdyby nie pan, to przecież szłam bym sama … Nawet nie chcę myśleć jak by się to skończyło!
Zaczęła drżeć niepowstrzymanie, a po jej policzkach popłynęły łzy.
- Już, już, spokojnie, proszę się nie denerwować. Stało się i na szczęście zakończyło bez większych kłopotów.
- Przecież on mógł mnie zgwałcić!
- Ale nie zrobił tego, więc nie ma się czym przejmować. No, już. Cicho. Zaraz będziemy u pani w domu.
- Przepraszam, zdenerwowałam się …
- To zrozumiałe. Sam lekko zdębiałem na widok tego noża. Dobrze, że zawsze noszę ze sobą tą zabawkę. Skuteczna jak diabli.
- To prawda, nie wiedziałam, że można powalić kogoś jednym ciosem.
- A no okazuje się że można – odpowiedział z uśmiechem – To chyba już tu, prawda?
- O, tak, rzeczywiście. Dziękuję panu bardzo za wszystko. Naprawdę cieszę się z tego spotkania.
- Ja też. Dobrej nocy. I proszę uważać na schodach.
Ukłonił się jej i odszedł. Widziała jak znika w bramie jakieś sto metrów dalej. Potem poszła na górę, wzięła prysznic i położyła się spać.
W nocy rozszalała się burza, obudził ją głośny trzask pioruna. Usiadła przerażona na łóżku, ale po chwili uspokoiła się. To tylko burza, pomyślała. Podeszła do uchylonego okna, aby je zamknąć i zauważyła, że jej obrońca znów szedł ulicą. Krył się pod parasolem, ale poznała jego koszulę. Co on robi? Przecież jest 2 nad ranem. Dziwne. Patrzyła wciąż na niego, jak spacerował w strugach deszczu. Jego buty rozchlapywały kałuże. To jakiś dziwak, pomyślała, ale z drugiej strony uratował mi dziś tyłek. Inaczej ten dresiarz z pewnością by mnie zaciągnął w tą bramę i zgwałcił. A kto wie czy i nie zadźgał potem, żeby się pozbyć świadka. Ze zdziwieniem zauważyła, że jej piersi tężeją a między nogami pojawiło się mrowienie. Boże, podnieca mnie myśl o tym, że mógł mnie zgwałcić jakiś menel? Jestem chora … idę spać.
Położyła się i zasnęła szybko. Zaczęła śnić o tym, że idzie tak jak dziś ciemną, zalaną deszczem uliczką i nagle z jednej bram wyłania się jakaś ciemna postać i wciąga ją w mrok. Dłoń zatkała jej usta, a druga ręka brutalnie ścisnęła za pierś. Chciał krzyczeć, ale nie była w stanie wydobyć siebie nawet najmniejszego dźwięku. Czuła wyraźnie zapach tej osoby, zapach męskiego ciała. Przerażona miotała się w jego uścisku, ale był niewiarygodnie silny. Ciągnął ją przez mrok. W końcu dotarli na zarośnięte podwórko.
- Jeśli się odezwiesz to cię zabiję kurwo! – warknął jej do ucha.
Nagle rozerwał przód jej bluzki, odsłaniając stanik. Po chwili i on został z niej brutalnie zdjęty, po tym jak rozciął go nożem. Teraz na jej piersi padały ciężkie krople deszczu. Sutki stwardniały od chłodu. Zaczął je gwałtownie ściskać, drażniąc sutki palcami. Chciała krzyknąć, ale przypomniała sobie jego groźbę, zacisnęła więc zęby. Nagle błyskawica rozjaśniła mrok podwórka i ujrzała, że napastnik to jej dzisiejszy mężczyzna z parasolem. Tym razem jednak miał na sobie jakieś łachy a na twarzy dwudniowy zarost. Jego stwardniałe dłonie miętosiły delikatną skórę jej piersi, a język co i raz zlizywał krople deszczu zbierające się na sterczących sutkach. Nagle sięgnął do zamka jej spodni. Jedno szybkie pociągnięcie ostrym jak brzytwa nożem wystarczyło, żeby rozciąć materiał. Poczuła przy tym, że ostrze zarysowało jej skórę. Rzucił ją na ziemię i ściągnął z niej spodnie i majtki. Usiłowała zasłonić łono rękami, ale on spoliczkował ją i oderwał jej ręce od prawie gładkiego wzgórka. Szarpnął ją za włosy, każąc klęknąć przed sobą. Ujrzała, że jego wielki penis sterczy tuż przed jej oczami, czerwony i żylasty. Wyraźnie czuła jego ostry zapach, który mimowolnie ją podniecił.
- Ssij, ale wiedz, że jeśli poczuję twoje zęby, to poderżnę ci gardło.
Drżąc z przerażenia ale i z podniecenia wzięła jego kutasa do ust. Był gorący i słony. Czuła wyraźnie pulsowanie krwi w jego wnętrzu. Zaczęła ssać ogromną żołądź i czuła jak pęcznieje w jej ustach. Poczuła też, że między jej nogami zaczyna gromadzić się wilgoć i to wcale nie był deszcz. Dotknęła swojej cipki i poczuła, że jest otwarta, mokra i gorąca. Wsadziła więc w nią dwa palce i zaczęła robić sobie palcówkę, ssąc jednocześnie kutasa temu gościowi. Ciągnęła mu druta najlepiej jak tylko potrafiła. Drażniła językiem szparkę na jego czubku, wsadzała sobie do gardła tak głęboko jak tylko mogła, masowała sztywną pałę, czując jak jego naskórek przesuwa się po tkwiącej w ustach żołędzi. I jednocześnie masowała się po cipce, czując jak nabrzmiała łechtaczka wysuwa się spomiędzy mokrych warg.
Z warknięciem kazał jej odwrócić się tyłem i wypiąć się. Poczuła jak jego kutas brutalnie wbił się w jej cipkę. Sprawiło jej to tak ogromną przyjemność, że mimo woli głośną jęknęła. Zaczęła szybko poruszać się w jego rytmie, wysuwając się na jego pchnięcia, chciała, żeby wbijał się jak najgłębiej. Czuła praktycznie każdą żyłkę na jego fiucie, jak rozpycha jej mokrą szparkę. Czuła też jak jego jaja obijają się o jej wzgórek. Chciała go mieć w sobie jak najdłużej. Każde jego wejście odczuwała jak wybuch wulkanu, który rozdzierał jej ciało. Drżała z podniecenia a z jej ust wydobywały się jęki rozkoszy. Jej cipka była tak szeroko otwarta, że miała wrażenie, że za chwile wejdzie w nią cały, łącznie z jajami. Dymał ją teraz szybko i mocno, tak że co chwila zapierało jej dech, gdy ten ogromny kutas rozpychał jej wnętrze, rozciągając najdalszą jej ściankę. Czuła zbliżający się orgazm, który narastał jak fala. Kiedy poczuła że tężeje a z jego fiuta wlewa się w nią niesamowicie gorąca sperma dotarła na szczyt, spinając wszystkie mięśnie i krzycząc głośno.
Poczuła że wychodzi z niej, a potem usłyszała, że oddala się i odchodzi. Leżała naga na deszczu a jej ciałem wciąż targały spazmy …
Obudziła się nagle. Boże, co za sen … pomyślała. Ale gdy dotknęła swojej cipki poczuła jaka jest nabrzmiała i mokra. Jezu, ale ze mnie dziwka … kręci mnie jak gwałci mnie jakiś obleśny … zaraz, przecież to był on w tym śnie. Co nie zmienia faktu, że powinnam się leczyć.
Wstała szybko, widząc która jest godzina i po krótkiej chwili wychodziła już do pracy. Idąc po schodach myślała – A może dziś złamię drugi obcas?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lut 2008, o 18:43 
Offline
Króliczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 17:53
Posty: 17
Tydzień później szedł znowu jak co wieczór ulicą. Taki miał dziwny rytuał. Coś zmuszało go do spacerowania wzdłuż tej staromiejskiej uliczki. Niezależnie od pogody. W ciągu ostatnich dni wspominał czasem tą dziewczynę, którą odprowadził wtedy do domu. Podobała mu się – drobna, szczupła. W jego typie. Miał nadzieję, że może wpadnie na nią przypadkiem, ale jakoś rozmijali się. Czasem widział światło w jej oknie. Chciał nawet wpaść do niej z niezapowiedzianą wizytą, ale nie wiedział, czy ona sobie tego życzy. Krążył więc po okolicy, jak zabłąkany duch. No i zdarzyło się. Jednego wieczoru ujrzał jak nadchodziła z naprzeciwka. Znów w butach na wysokim obcasie, które stukały o brukowce. Ciemne włosy okalały jej delikatną twarz. Zwiewna spódnica zasłaniała nogi do kolan, a obcisła bluzeczka ukazywała jej płaski brzuch i drobne piersi. Zauważyła go i uśmiechnęła się. Odpowiedział uśmiechem. Zbliżyli się do siebie i przystanęli.
- Dobry wieczór – powiedział
- A dobry wieczór. Miło mi pana znów widzieć.
- I wzajemnie. Mam nadzieję, że tamten wieczór umknął już pani z pamięci?
- Staram się o tym nie myśleć. I jeszcze raz panu dziękuję.
- Naprawdę nie ma za co.
- Odprowadzi mnie pan dziś znów? Tym razem może będzie spokojniej.
- Bardzo chętnie.
Szli spokojnym krokiem w stronę jej bramy, rozmawiając sobie. Dowiedział się, że ma na imię Olga, skończyła ASP na wydziale architektury wnętrz i że bardzo lubi morze. Sam nie powiedział o sobie praktycznie nic, poza tym, że ma na imię Michał i że prowadzi swój własny mały biznesik. Mówiła dużo, ale nie przeszkadzało mu to. Zauważył, że podoba mu się jej głos. Obserwował ją kątem oka. Naprawdę mu się podobała. Jej szczupłe ciało idealnie pasowało do jego gustu. Nagle zorientował się, że ona milczy. I że widziała jak taksował ją wzrokiem. Z lekka się speszył, ale ona tylko się uśmiechnęła. Mijali akurat bramę, z której wtedy wyskoczył na nich ten menel. Złapała go za rękę i pociągnęła za sobą w ciemną czeluść bramy.
- Chciałam to zrobić już dawno temu, ale nie mogłam cię spotkać.
Weszli głębiej w bramę, a mrok rozświetlała jedynie malusieńka żarówka wisząca z sufitu, po czym ona odwróciła się do niego, zarzuciła mu ręce na ramiona i zaczęła całować. Z początku delikatnie, muskając tylko jego wargi, po krótkim czasie jednak wysunęła język, wsuwając go w jego rozchylone usta. Smakował goździkami. Całowali się namiętnie, a jego dłonie zaczęły błądzić po jej ciele. Głaskał jej plecy i ramiona, wplatał palce we włosy, muskał skórę szyi.
- Wiesz że śniłeś mi się tamtej nocy?
- Naprawdę?
- Tak. Śniłam, że zgwałciłeś mnie w tej bramie. A mi się to cholernie podobało. Obudziłam się taka napalona …
Znów zaczęli się całować. Tym razem jego dłonie zsunęły się i zacisnęły delikatnie na jej sprężystych pośladkach. Podciągnął spódnicę i zaczął gładzić jej tyłeczek ukryty pod cieniuteńkimi majteczkami. Czuł jak jego członek zaczyn twardnieć. Ona tez to poczuła i spojrzała mu w oczy z szelmowskim uśmieszkiem. Odsunęła się od niego i szybkim ruchem ściągnęła z siebie majteczki. Włożyła mu je do kieszeni spodni, po czym ujęła jego dłoń i wsunęła ją sobie pod spódnicę, naprowadzając jego rękę na jej gładko wygolony wzgórek. Potem ujęła jego palec i wcisnęła go sobie między nabrzmiałe wargi. Poczuł jej ciepło i zaczął delikatnie masować wejście do mokrej już cipeczki. Oddychała głęboko, wciąż wpatrzona w jego oczy. Jej policzki zaróżowiły się, miała rozchylone usta. Tym razem to on zaczął ją łapczywie całować, cały czas masując delikatnie jej cipkę. Drugą ręką dotykał jej małych piersi ukrytych pod bluzką i stanikiem. Po chwili zdjął z niej bluzkę i staniczek. Miała naprawdę nieduże, ale bardzo kształtne piersi, z ciemnobrązowymi brodawkami, które sterczały z podniecenia. Wyglądała teraz jak mała dziewczynka, stojąc tak w spódniczce i z tymi cycuszkami na wierzchu. Podniecił do ten widok i jego penis szybko stwardniał. Zauważyła to i z wyrazem zachwytu malującym się na twarzy pogładziła go przez spodnie. Potem szybko rozpięła guzik i rozporek, zsunęła jego spodnie i slipki uwalniając jego fiuta.
- Och, jest taki jak go sobie wyobrażałam. Dokładnie taki.
Wzięła go delikatnie w usta. Przygryzła leciutko żołądź, drapiąc ją bardzo delikatnie zębami. Jęknął i docisnął jej głowę do siebie dłonią, którą wplótł w jej włosy. Jego kutas wsunął się głęboko w jej usta, tak, że prawie się nim zadławiła. Zaczął poruszać jej głową, a ona z zamkniętymi oczami oddawała się temu, jęcząc tylko cicho. Jego fiut wypełniał całe jej usta, sięgając aż do gardła.
Sięgnęła w dół, do swojej gotowej już cipki i wbiła w nią palce, masując się szybko i mocno. Drugą ręką ściskała podstawę jego naprężonej pały, czując jak pulsuje w jej dłoni. Po chwili on zabrał rękę z jej głowy, jednak ona nie przestawała ssać go zawzięcie. Lizała go wzdłuż, sięgając od zarostu na jajkach aż po sam lśniący czubek przedzielony małą szczelinką. Czuł, że za chwilę nie wytrzyma i spuści się jej na twarz. Ona chyba też wyczuła, że zbliża się do końca, bo przestała bawić się jego kutasem.
- Poczekaj chwilę, zaraz wpuszczę cię do środka, chce tylko chwilę pobawić się sobą.
Odsunęła się od niego i odchyliła mocno do tyłu. W słabym świetle widział jak jej wilgotne palce penetrują różowe wnętrze, błyszczące od nagromadzonych tam soków. Chciał już wsadzić w nią swoją pałę. Po kilku chwilach wstała i podeszła do niego. Oparła się o ścianę obok, wystawiając pupę. Szybko wbił siew nią, wchodząc do samego końca. Pchał szybko i mocno, trzymając ją za piersi. Ponieważ już wcześniej o mało nie wytrysnął nie był w stanie rżnąć jej długo i po kilku minutach wyszedł z niej i kazał uklęknąć. Teraz szybko masował swojego kutasa, patrząc jak ona znów robi sobie palcówkę. Po chwili z cichym okrzykiem wytrysnął na jej twarz i piersi ogromną ilość spermy. Spadła na jej skórę z wyraźnie słyszalnym dźwiękiem. Zebrała palcami to co spływało po jej skórze i włożyła sobie do ust. Wciąż drążyła swoją cipkę palcami ale po chwili krzyknęła i wyprężyła się zamykając oczy. Gdy je otworzyła spojrzała na niego a jej usta wyszeptały … kocham cię … chociaż może mu się to przywidziało?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lut 2008, o 18:44 
Offline
Króliczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 17:53
Posty: 17
Znów byli naprzeciw siebie. Tym razem jednak nie było ani bieli, ani ciszy. Wokół nich rozbrzmiewała ostra, rockowa muzyka, zaś czerwona mgła, nadająca ich ciałom niesamowitej barwy, wirowała, stwarzając fantasmagoryczne kształty. Jego wzrok był zły. Głodny. Pełen pożądania. I ognia. Twarz wykrzywiona w pogardliwym grymasie, podczas gdy taksował ją dokładnie. Podszedł zdecydowanym krokiem. Złapał ją brutalnie jednoręką za włosy, podczas gdy druga mocno zaczęła ugniatać jej pierś. Wycisnął na jej ustach mocny, lubieżny pocałunek, liżąc jej wargi.

- Dziś będzie ostro, dziwko! – warknął i mocno uderzył ją w pośladek. Krzyknęła z bólu, ale widział w jej oczach, schowane za strachem, rosnące pożądanie, które zaczynało spalać jej ciało.

- Dziś będziesz moją niewolnicą. Zrobisz wszystko co Ci nakażę. Słyszysz mnie, dziwko?”

- Tak - szepnęła.

- Tak co??? - wrzasnął uderzając ją w twarz.

- Tak, mój Panie … - odrzekła pokornie spuszczając głowę - dziś będę Twoją niewolnicą, nałożnicą, dziwką … kurwą. Zrobisz ze mną co będziesz chciał.

Choć cios nie był mocny, to palące ślady palców na jej policzku pulsowały tępym bólem.

- Dobrze, bardzo dobrze. Wytresowana jesteś, suczko! - rzekł z ogromną ironią i pogardą w głosie - będę Cię dziś trenował. Na początek klęknij i wyliż mi fiuta! Tylko, żebyś nie uroniła ani kropelki! Bo wtedy sięgnę po ostrzejsze środki – pokazał na wiszący w pobliżu pejcz.

- Ssij!

Ona klękła przed nim tak, że jego nabrzmiały członek znalazł się na wysokości jej ust. Chwycił ją brutalnie za włosy, wbijając go jej głęboko w gardło i trzymał ją tak, nie pozwalając jej się poruszyć. Chciała się wyrwać, zaczynało brakować jej powietrza, jednakże on trzymał ją mocno. Po kilkunastu sekundach pozwolił jej nabrać oddechu i puścił jej głowę. „Dobrze, tak masz to robić. I połkniesz wszystko, do ostatniej kropelki! A teraz rób mi loda.”. Ona zaczęła ssać jego członka, wkładając go sobie do ust jak mogła tylko najgłębiej. Czuła jak pręży się w niej, czuł jego smak, który budził u niej wielkie podniecenie. Jej szparka zrobiła się mokra, czuła to dokładnie. Zaczęła masować swoją cipkę, jęcząc przy tym głośno. On wyjął swojego penisa z jej ust i znów ją uderzył, tym razem z drugiej strony.

- Co ty kurwa robisz??? Pozwoliłem Ci??? Masz zakaz dotykania się, a już szczególnie do swojej cipy! Jasne???.

- Tak mój Panie … obiecuję nic więcej nie robić bez Twej zgody …

- No! Teraz ssij go dalej, bo do finału jeszcze kawałek!

Znów zaczęła lizać i ssać jego penisa, drażniąc językiem każdy zakamarek. Jedną ręką pieściła jego jądra, które czuła, że są gotowe już do strzału. W pewnym momencie znów złapał ją za włosy i zaczął szybko poruszać członkiem, jakby kochał się z nią, tyle że w usta. Chwyciła go oburącz za pośladki i poddała się jego zabiegom. Po pewnym czasie na chwilę przestał, a ona poczuła, że na jej język spływa jego gorące nasienie. Z początku chciała je wypluć, ale spojrzała tylko na jego twarz i natychmiast wyrzuciła tą myśl z głowy. Czuła, jak jego sperma rozlewa się w jej ustach i zaczyna spływać do gardła.

- Łykaj, dziwko!

Przemogła się i połknęła cały ładunek, jaki pozostawił jej w ustach.

- Dobrze. Teraz jedziemy dalej.

Jego oklapły teraz członek błyszczał od resztek jej śliny i jego własnej spermy.

- Kładź się i rozłóż nogi. Tylko szeroko!

Położyła się posłusznie na plecach, unosząc wysoko nogi i rozszerzając kolana rękoma. Czuła jak jej wilgotne wargi rozstępują się, ukazując lśniące, różowe wnętrze. Była tak mokra, że czuła jak jej soki spływają między pośladki. On tylko spojrzał, po czym jednym gwałtownym ruchem wbił w nią głęboko palce. Krzyknęła, po części z bólu, jednak w jej krzyku czaiła się ogromna rozkosz. Drżała z podniecenia, oczekując z niecierpliwością na każdy ruch jego dłoni w jej rozgrzanym wnętrzu. Jednak on, po pierwszym pchnięciu wyjął palce ze środka i stanął nad nią.

- Teraz zrobisz sobie dobrze sama. Albo w sumie nie sama, weź to. - powiedział, podając jej silikonowy wibrator - ja sobie posiedzę i popatrzę. Usiadł naprzeciwko niej, podniósł skądś paczkę papierosów i zapalił jednego.

- No, dalej, na co czekasz? Wkładaj go, przecież widzę, że ci cipa płonie!

Zawstydzona poniżającą sytuacją zaczęła pieścić swoją cipkę końcówką wibratora, delikatnie drażniąc łechtaczkę. Z początku strasznie krępowała się tego, że on ją tak obserwuje, ale po chwili oddała się przyjemności, jaką niosła jej pieszczota. Sztuczny penis był duży, bardzo duży, pokryty siecią żył i różnych wypukłości. Powoli włożyła go sobie do środka, czując jak szczelnie wypełnia jej wnętrze. Zaczęła rytmicznie wsuwać go i wyjmować, jęcząc przy tym głośno z rozkoszy. Przyspieszyła ruchy, czując zbliżający się szczyt. Plastikowy fallus wsuwał się i wysuwał w ogromnym tempie, a jej uda i pośladki mokre były od jej soków. Kiedy czuła już, że dochodzi nagle złapał ją za rękę, wyrwał jej wibrator i odrzuciła bok.

- Dość, teraz moja kolej. Na kolana i wypnij tyłek.

Klęknęła przed nim, wystawiając pośladki do góry.

- No to teraz pokażę Ci coś nowego … - powiedział – może boleć, ale milcz. Jeśli choć raz się poskarżysz, przestane być miły!

Poczuła, iż jego palce zagłębiają się w jej szparkę, rozsmarowując coraz więcej wilgoci między jej pośladkami. Wtedy poczuła jego sztywnego członka wsuwającego się w jej pochwę. Krzyknęła z rozkoszy, jednakże on wykonał tylko kilka ruchów i wyszedł z niej. Nagle jeden z jego palców wdarł się w jej pupę. Zdziwiona chciała zaprotestować i wstać, ale znów uderzył ja, tym razem w pośladek. Bardzo mocno.

- Powiedziałem, że masz się zamknąć, dziwko!

Pochyliła się więc znów, pozwalając mu na kontynuowanie zabawy. Z początku nie podobało jej się to, ale po chwili zaczęła odczuwać ogromną rozkosz.

- Podoba Ci się, co?

- Tak, mój Panie … to bardzo przyjemne …

Wyjął z niej palec i powoli przystawił do jej pupy swojego penisa.

- Panie, co ty robisz?

- Zamknij się! – krzyknął

Poczuła, jak jego penis wchodzi w jej ciasną dupcię, powoli, centymetr po centymetrze. Kiedy poczuła na swoich pośladkach dotyk jego brzucha zrozumiała, iż znalazł się w niej cały. Z początku ból był bardzo niemiły, jednakże już po kilku ruchach zaczęła odczuwać taką rozkosz, że nie mogła opanować krzyku. On poruszał się w niej co raz szybciej, wbijając się w nią raz po raz. Wtedy poczuła też, że wsuwa jej w cipkę znów tego wielkiego fiuta z silikonu. Nie potrafiła nawet już jęczeć, rozdzierana raz po raz ogromnymi spazmami orgazmów, które przychodziły jeden po drugim. Nie mogła uwierzyć, że ktoś bierze ją naraz w obie dziurki, do tej pory wydawało jej się to niemożliwe. W końcu poczuła jak on cały tężeje a jej wnętrze zalała fala gorącej spermy. Czuła jak uderza o jej wnętrze, co tylko zwiększyło jej rozkosz. Krzyknęła wtedy bardzo głośno i padła bez sił. On wstał, spojrzał na nią i rzekł:

- Do jutra.

Po czym odszedł i zniknął we mgle, która znów na powrót stałą się biała i spokojna …


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Filmy erotyczne Sex Sex fotka Filmy erotyczne Anonse erotyczne Darmowe filmy erotyczne Darmowe filmy porno Filmy erotyczne Filmy porno sex filmy porno sex fotka
[ Time : 0.110s | 15 Queries | GZIP : On ]